Ostatnio niewiele się działo, a jednak...
Macie czasem wrażenie że to wszystko jest tylko snem? Ja tak i to nie raz.
To wrażenie jest niczym deja vu, ale bardziej dokuczliwe. Czuje się je, ale nie potrafi się wytłumaczyć. To jakby przeżyć ten sam dzień kilka razy, choć moje dni różnią się od siebie zawsze coś wydaje mi się nie tak, jakbym już to kiedyś gdzieś widziała, niczym na taśmie.
Może to tylko mi się zdaje, że tak jest, ale lubię wymyślać jakie jest prawdziwe życie, zwłaszcza gdy nie mogę zasnąć. Też tak macie? Ja swoich historyjek mam wiele, przez lata wymyślałam postacie, co robią i kim są. Zazwyczaj są o postaci imieniem Kimberly. W sumie nie wiem czemu akurat to imię, ale jakoś najbardziej mi pasowało do tej postaci.
Wyobraźnia... Ci co mnie dobrze znają mówią że mam ogromną wyobraźnię, nawet nauczycielka z gimnazjum mi to powiedziała jak pisaliśmy wymyślone przez siebie opowiadania. Moje historyjki zazwyczaj kończyly sie dobrze, chyba że mialam zly humor to lubiłam uśmiercać moje postacie, lub sprawiać że cierpią tak samo jak ja, ale prędzej czy później podnosilam się na nogi i oni razem ze mną.
Więc jak pisalam w podtytule w poim życiu niewiele się działo. Na uczelni nudy i prawie zasypiałam na wykladach, ale na dwa tygodnie mam spokój, jedynie zadania trzeba zrobić. Na co dzień muszę jedynie zająć sie domem na czas nieobecności mamy, miała problemy zdrowotne, ale dochodzi do siebie mając tatę przy sobie. Moi dwaj młodsi bracia trochę mnie wkurzają, bo nie chcą mnie sluchać, ale jakoś bez nich nie było by to samo, bo choć czasem są wredni, to od czasu do czasu pomogą w domu. Staram się najlepiej jak umiem i mam nadzieję że wszystko już będzie w porządku :)
To tyle co chciałam dzisiaj napisać. Do kolejnego ;)
Pozdrawiam:

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz