wtorek, 15 lipca 2014

Sen

Witam i od razu przepraszam za to, że tak długo nie pisalam, ponieważ miałam pełno egzaminów, ale już jestem i dzisiaj opiszę mój ostatni sen, powiem że będzie dość ciekawie bo nie zawsze śnią mi się takie sny, ale chyba każdy miewa takie, choć nie przyzna się do tego :) Przejdę więc do rzeczy:


Byłam na warcie (jako jedyna kobieta wśród rycerzy pewnego króla) stałam przed wejściem do labiryntu prowadzącego do pałacu, labirynt ten sama zaprojektowałam, więc znałam drogę bardzo dobrze. Nagle zaatakował mnie wielki ork, walka trwała dość długo, ale poradziłam sobie i nawet dostałam niezły sprzęt (niczym w grach rpg >.< ). Po pewnym czasie przyszedł mój zmiennik i powiedział, że król mnie wzywał.

Kiedy przybyłam przed oblicze króla jako oddany sługa pokazałam mu moje zdobycze, lecz powiedział, że mogę je zachować i schować do mojego tajemniczego worka który zawsze ze sobą nosiłam i nikt nie wiedział co w nim mam. Następnie król przedstawił mi i innym żołnierzom pewnego kapłana, który powiedział, że jedynym wyjściem aby orki nie nadchodziły jest to, że król i inna osoba dokonają sodomii, lecz król nie będzie za to obarczony grzechem tylko ta druga osoba. (Ostatnio oglądałam Demony Da Vinci i to chyba z tego takie pomysły :D ) Każdy się rozglądał na siebie, w końcu ja widząc, że nikt tego nie zrobi odwróciłam głowę i lekko się rumieniąc powiedziałam że to zrobię. Król spojrzał się na mnie jakby widział mnie pierwszy raz w życiu, ale kiwnął głową, kapłan zaprowadził mnie do osobnego pokoju i przygotował.
Zostałam naoliwiona, ubrana w białą, półprzezroczystą suknię sięgającą do ziemi.

Gdy już wszystko było gotowe zaprowadzono mnie do wielkiej sali w której było pełno świec, król stał obok ogromnego łoża i gdy juz wszystko się zaczęło (jesli nie wiecie co to sodomia to wyszukajcie to hasło w wikipedii :P ) król szepnął mi do ucha, że dziękuje mi za to że ratuję królestwo i odwdzięczy mi się za to. We śnie wydawało mi się iż trwało to długo, czułam gorąco i ból, ale gdy kapłan powiedział że wszystko gotowe i teraz zostaję uznana sodomitą, podeszłam do mojego worka i wyjęlam z niego pewien rulon. On rozwinął to i był to akt miłosiedzia na wszystkie moje przyszle uczynki od papieża, ponieważ jak się okazało przed służbą u króla ocalilam papieża kilka razy. Kiedy kaplan na to spojrzał i popatrzył na mnie posłałam mu gardzący uśmiech.

Minęlo kilka dni i wszystko szlo spokojnie jak obiecał kapłan, lecz nagle wyskoczyl on wkurzony i powiedzial, że on skladal przysięgę czystości, ale może ogladac jak inni to robią i jeśli nie zobaczy stosunku to użyje gwizdka który miał na szyi. Gwizdek ten mogł sprowadzić orki do królestwa nawet jeśli są bardzo daleko. Król nie miał innego wyjścia jak się zgodzić a kaplan wtdy wskazał na mnie i rzekł, że to mam być ja, więc co miałam robić, dla dobra królestwa wszystko. Kiedy król całowal mnie po piersiach kaplan zaśmial się i powiedział, że teraz jesteśmy jakby jego seksualnymi niewolnikami, tego znieść nie mogłam.

Po wszystkim udalam się do mojej komnaty i próbowałam zasnąć, lecz slowa kapłana nie dawały mi zasnąć. Postanowilam działać. Wzięłam miecz i nie wkladałam zbroi i butów aby nie wydawać dźwięków, zakradlam się do komnaty kaplana, szybko go zaatakowałam, kopniakiem powaliłam na ziemię, mieczem zdarlam z szyi gwizdek i nie wiem czemu, ale powiedzialam, że o mnie mógl mowić wszysko, ale nie wybaczę mu że mojego króla nazwal niewolnikiem.

Zaprowadzilam kapłana przed oblicze króla, on na początku był przerażony, lecz gdy pokazałam mu gwizdek w mojej dloni uspokoil się. Wydał na kapłana karę wyrzucenia go za labirynt co róznało się z karą smierci, ponieważ tam kręcilo się pelno dzikich bestii. Król podzękował mi i jak gdyby nigdy nic klęknął przede mną i podzękował za wszystko mowiąc, że na początku myślal iż żartuję sobie wstępując do jego armii ale gdy juz wcześniej uratowalam go zaczął mnie traktować jak prawdziwego rycerza.

Kilka scen podziękowań później (każdy podchodził i mi dziękował za wszystko) król kazał zostawic nas samych, podszedł do mnie i pocalował mnie w dłoń, spojrzał mi w oczy i zaczął calować w usta, najpierw delikatnie a następnie coraz mocniej i tak się obudziłam :)

Więc co sądzicie o moim śnie :D Mięliście podobne, czy może bardziej pikantne? Piszcie :D

Pozdrawiam: